YotaPhone 3

Jednym z największych plusów Androida jest bogactwo i różnorodność obsługiwanych urządzeń. Każdy znajdzie tu coś dla siebie niezależnie od tego czy szuka czegoś z pojemną baterią, fizyczną klawiaturą, czy optycznym zoomem. Ubiegłego roku sam stałem się posiadaczem jednej z takich ciekawostek – telefonu Yotaphone 2 wyposażonego w dwa wyświetlacze (AMOLED + eInk). Mimo, że wspólna zabawa pozostawiła mnie z dość ambiwalentnymi odczuciami to i tak z niecierpliwością czekałem na kolejną odsłonę. A oto i ona – panie i panowie, przedstawiam wam Yotaphone 3!

Premiera YP3 przez długi czas stała pod znakiem zapytania – wątpliwy sukces poprzednika mógł całkowicie pobrzebać rosyjską firmę i zakończyć eksperyment. To właśnie przez problemy z inwestorami i podwykonawcami na kolejny model musieliśmy czekać ponad trzy lata. Interesujące jest również to, że teraz – kiedy w końcu ujrzał światło dzienne przeszło to bez większego echa.

Podejrzane.

Na początku był Yotaphone 1, który zaprezentował koncept obustronnego smartfona.

Yotaphone 2 w moim odczuciu był bardzo ciekawym telefonem, który pogrzebały nierozważne działania zarządu firmy. Po pierwsze i najważniejsze cena była iście zaporowa i konkurowała z flagowcami Apple oraz Samsunga co przy mało znanej firemce z Rosji (która przecież nie jest kojarzona z dobrą jakościowo elektroniką) nie mogło się dobrze skończyć. Telefon był prezentowany jako sprzęt do biznesu, podczas gdy dodatkowy ekran nijak się miał do profesjonalnych zastosowań – to nie seria Galaxy Note z intuicyjnym stylusem, ani nawet BlackBerry szczycące się ponadprzeciętnymi zabezpieczeniami. Trzeba było rozpocząć od segmentu budżetowego, który rozpropagowałby telefon, aby po zyskaniu uznania i latach doświadczeń móc gładko przejść do obozu dla dużych chłopców.

I dokładnie tak się stało! Producent przemyślał swoje działania i doszedł do wniosku, że tak dalej być nie może – owocem tego stała się zmiana wytwórcy i ponad-trzykrotne obniżenie ceny telefonu. O ile 3000zł za YP2 było stanowczą przesadą, to już 800zł wydawało się nie lada okazją, która złapała również autora niniejszego tekstu. W tym miejscu pojawił się jednak kolejny problem, tzn. obniżona jakość wykonania – użytkownicy zaczeli skarżyć się na problemy z drugim wyświetlaczem (nierówny kontrast, artefakty) oraz grzejącą się baterię o żałosnym czasie pracy. Niniejsze usterki spotkały również i mnie, używanie telefonu stało się dość uciążliwe i byłem zmuszony do zmiany. Obecnie Yotafon leży sobie grzecznie w sypialni i służy jako zegarek – przedni ekran AMOLED nadaje się do tego znakomicie.

Potem pojawiła się udoskonalona dwójka. Niestety cena skutecznie uniemożliwiła zdobycie popularności.

No ale dość tych wspominków, bo mieliśmy przecież gadać o tegorocznym modelu! Ten zapowiadany był na trzeci kwartał 2017 i tak sobie czekałem i czekałem na premierę śledząc serwisy branżowe, aż to całkowicie przypadkiem natknąłem się na krótki wpis, że telefon już od miesiąca dostępny jest w chińskim sklepie JD.com!!!

Sprawdziłem i faktycznie – jest! Dokładnie taki jak zapowiadano, wszystko się zgadza.. tylko nie cena. Ta miała należeć do przedziału dobrych średniaków i oscylować w okolicach 300EUR, podczas gdy oferta Chińczyków rozpoczyna się od 3300RMB (ponad 420EUR) za wersję 64GB. Sporo, ale spójrzmy wpierw za co płacimy:

(obok, dla porównania zamieszczam parametry poprzednika)

Yotaphone 2Yotaphone 3
Data wypuszczenia na rynekQ4 2014Q4 2017
Wymiary144,90 x 69,40 x 8,95 mm153,60 x 75,20 x 7,90 mm
Waga145 g170 g
EkranAMOLED, 16M kolorów
1080 x 1920 px (5,00") 441 ppi
AMOLED, 16M kolorów
1080 x 1920 px (5,50") 401 ppi
Powłoka ekranuGorilla Glass 3Gorilla Glass 4
BateriaLi-Ion 2500 mAh , Quick Charge 2.0
Qi Charging (ładowanie bezprzewodowe)
Li-Ion 3300 mAh , Quick Charge 3.0
brak informacji o indukcyjnym ładowaniu
Dostępne koloryczarny/białyczarny
CPU/GPUCPU: Qualcomm Snapdragon 800 8974AA, 2.2 GHz, 4 rdzenie
GPU: Adreno 330 @450 MHz
CPU: Qualcomm Snapdragon 625 MSM8953, 2 GHz, 8 rdzeni
GPU: Adreno 506 @650 MHz
RAM2GB4GB
Pamięć wbudowana32GB eMMC64/128GB ??
Kamera/Aparat8MP / 2MP, dioda doświetlająca12MP, f/1.9 dioda dwutonowa(tylna)
13 MP, f/2.2 (przednia)
Bluetooth/NFCBT 4.0 / NFCBT 4.2 / NFC
WiFia/ac + b/g/n, tryb HotSpota/ac + b/g/n, tryb HotSpot
GPSGPS/Glonass/Beidou + A-GPSGPS/Glonass/Beidou + A-GPS
Łączność/LTEGSM 850/900/1800/1900 MHz;
HSPA+: 900/1900/2100 MHz;
LTE Cat4
??
HDMI/MiracastTak (przejściówka Slimport) / Chromecast mirror??
USB OTGmicroUSB v2.0, OTG USB-C, ??
Slot microSDbrak??
CzujnikiAkcelerometr
Magnetyczny
Zbliżeniowy
Żyroskop
Akcelerometr
Magnetyczny
Zbliżeniowy
Skaner odcisków palców
Żyroskop
SystemCzysty Android 5.0 (aktualizacja do 6.0)Android 7.1 (Yota OS 3.0)
PozostałeEkran Mono / EPD, dotykowy
16 kolorów, 540 x 960 px (4,00"), 170ppi
DualSIM (2x nanosim)
Ekran Mono / EPD, dotykowy
?? kolorów, 720 x 1280 px (5,20"), 282ppi

Wygląda całkiem całkiem..

Pierwszy ekran to wciąż AMOLED, duży plus za to!

Tylni wyświetlacz jest większy i ma lepsze parametry.

Zestaw wygląda dość bogato, niestety tłumaczy to cena.

Biorąc pod uwagę parametry jest spoko – ot typowy średniak z fajnym bajerem w postaci EPD (Electronic Paper Display). Jeśli jednak skorelujemy to z ceną to zaczyna się robić nieciekawie – mało kto wydałby 420EUR za przeciętny telefon ze Snapem 625. A co gdy przyrównać YP3 z konkurencją, np Mi5X pracującym na bardzo podobnych podzespołach?

Cóż, pozwólcie, że posłużę się lekko przerobioną anegdotką rodem ze starożytnego Internetu:

Otóż w czasach PRL, wiecie, ścisła cenzura, w pewnej wsi koncert chciał dać zespół o pięknej nazwie „Przejebane”. Niestety, źle by to wyglądało na plakatach, więc sprytny sołtys tejże wsi postanowił zmienić nazwę na „Nie Jest Dobrze”. Historyjka kończy się happy endem, zespół się zgodził, koncert był udany.

I tak samo to wygląda w przypadku YP3 – telefon z przeciętnymi bebechami i już nieco przestarzałym wyglądem (na topie jest przecież bezramkowy format 18:9) zaprojektowany przez mało znaną rosyjską firmę, produkowany przez chińskiego Coolpada (tak, to ten sam, którego znacie z szajsu dostępnego w dyskontach spożywczych) i wyceniony jak OnePlus 5?

Cóż, nie jest dobrze.

YP3 nie jest obecnie jedynym telefonem z EPD. Chińskie Hisense pokusiło się o stworzenie swojego modelu – A2 Pro (2999CNY).

Adnotacja. Proszę nie traktujcie podanych tu informacji jako stuprocentowo prawdziwe – wszystko pochodzi z oficjalnej strony YotaMobile, chińskich sklepów na Taobao/JD oraz portali mgsm i gsmarena. Znalezione tam informacje niejednokrotnie były błędne albo sprzeczne ze sobą i mimo, że starałem się to sprawdzić to nie odpowiadam za ich wiarygodność.

Bookmark the permalink.